732

APEK TO NIE CIAPEK

Appenzeller to pies, któremu należy poświęcić więcej czasu i uwagi niż przeciętnemu czworonogowi. Jednak nie ma rzeczy niemożliwych (tym bardziej dla przedstawicieli tej rasy 😉). Wytężona 1-2 letnia praca nad naszym pupilem, pod okiem doświadczonego szkoleniowca, sprawi że Appenezller stanie się fantastycznym psem towarzyszącym. Natomiast jeżeli sami możemy pochwalić się umiejętnością szkolenia „psów trudnych”, nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy z „Apkiem” pracowali we własnym zakresie.

Decydując się na zakup „Apka”, zyskujemy kompana życia codziennego. Appenzeller jest psem zaliczanym do psów stróżujących. Ta przynależność doskonale wyjaśnia, dlaczego u przedstawicieli tej rasy dominują takie cechy jak: czujność, reaktywność w informowaniu (szczekanie, oznajmianie), terytorializm, silna potrzeba kontorolowania otoczenia oraz pilnowanie bezpieczeństwa swojego stada. Appenzellery to psy bardzo towarzyskie, lubiące przebywać w swoim stadzie. Często dążą do bycia w centrum uwagi, narzucając swój rytm działania oraz domagając się (czasami w trybie natychmiastowym! 😉), spełniania swoich potrzeb lub zachcianek. Wymownie sygnalizuje „co i jak chce”. Komunikacja na linii pies-właściciel jest – w przypadku tej rasy - bardzo czytelna i wymowna. Należy również pamiętać o tym, że dla ogółu ras pasterskich zdecydowanie czytelniejsze w odbiorze przez psa są nasze gesty i emocje niż słowa. Appenzeller to pies perfekcyjne „czytający” człowieka, lecz także doskonale „odczytuje” swoich współtowarzyszy, z którymi mieszka - niezależnie od gatunku (całkiem poważnie – z kotem też można się nieźle bawić!). Uczy się szybko i bardzo chętnie korzysta z doświadczeń, jakich nabywa z czasem. Opanowanie emocjonalne i nasz spokój wewnętrzny, a także jasność przekazu i powtarzalność naszych zachowań to podstawa, od której musimy zacząć, by „dogadać się” z Appenzellerem.

Niestety - największym błędem człowieka we współpracy z psem jest antropomorfizacja. Nie wolno nam zapominać, że pies jest zwierzęciem a nie człowiekiem i, że nigdy nie będzie myślał i zachowywał się jak człowiek. Takie podejście stawia nas od początku w pozycji przegranej - pomimo o wiele bardziej rozbudowanego systemu myślowego i intelektu niż te, którymi dysponują psy. Zachowania zwierząt i ich tok myślenia sprowadzają się do kilku instynktów pierwotnych, a instynkty wyzwalają emocje. Emocje -zarówno przyjemne jak i te nieprzyjemne -towarzyszą każdej chwili życia psa.

Szczenię Appenzellera działa bardzo instynktownie, a jego zachowaniem rządzą przede wszystkim dwa popędy - agresja i strach. Każde zachowanie instynktowne składa się z szeregu zachowań przygotowawczych oraz ogniwa końcowego, nazwanego działaniem spełniającym lub konsumpcyjnym. Mimo tego ze instynkt jest odziedziczoną właściwością funkcjonowania organizmu, to jego działanie u ludzi i wielu zwierząt w niemałym stopniu może się wykształcać dopiero w konfrontacji z okolicznościami środowiskowymi.

Wpływ okoliczności środowiskowych na szczenię i jego przyszłość zaczyna się już w trakcie ciąży suki. Jej stan psychofizyczny, środowisko przebywania, relacja z człowiekiem, odżywienie, poczucie bezpieczeństwa, kształtuje przyszłe potomstwo. Pierwszym człowiekiem, który decyduje o zachowaniu i predyspozycjach szczeniąt jest hodowca. Jako, że Appenzeller rodzi się już jako pies mocno instynktowny - poza standardami instynktów zwierzęcych ma także popędy typowe dla rasy. To od nas zależy jak go ukształtujemy. Appenzeller sprawia wrażenie psa szybko dorastającego i szybko dojrzewającego. Nawet jako bardzo młody szczeniak jest bardzo sprawny fizycznie i beztroski - niekiedy odbierany przez otoczenie za niezmiernie odważnego, ale czy na pewno?

By móc zacząć pracować z Appenzellerem, musi on nawiązać poprawną relację ze swoim nowym właścicielem – relację opartą na bezgranicznym zaufaniu. Poczucie bezpieczeństwa, daje możliwość „schowania się pod matczyną spódnicą” i dopiero z tej pozycji – bacznego obserwowania Świata. Nasze oparcie niweluje konieczność uruchomienia wrodzonych zachowań, tym samym torując szlaki ekstremalnym instynktom. Dzięki wrodzonej bystrości Appenzellera, nasze szczenię w bardzo krótkim czasie wie, czy musi wziąć sprawy swoje ręce, czy też nowy pan/pani jest jego wzorem do naśladowania. Nie każdy pies jest psem „dominującym”, ale niekiedy okoliczności zmuszają go do objęcia funkcji „przewodnika stada”, co po prostu wynika z „braku szefa”. Nie każdy pies z ochotą przejmuje tę rolę – niekiedy robi to z przymusu. Pociąga to za sobą szereg dodatkowych problemów wychowawczych. Biorąc pod uwagę fakt, że Appenzeller w początkowym okresie swojego życia (mniej więcej do półtora roku), jest bardzo plastyczny psychicznie i delikatny, należy bardzo ostrożnie podchodzić do jakichkolwiek oznak przymusu, siły lub negatywnego podejścia. Dany przycisk raz wciśnięty za mocno, będzie wciśnięty już zawsze. Dla porównania – "Apek" to takie rozbrykane, wesołe, beztroskie jajko… ale bez skorupki! My - jako ich przewodnicy - musimy je bronić, aby mogły wyrosnąć na zdrowe (nie tylko fizycznie!) i szlachetne psy.

Gro ludzi odnosi się do psów jak do dzieci (a przynajmniej tak deklarują) Zakładając, że są to nasze dzieci – czy „ludzkie dzieci” wychowujemy dokładnie tak, jak nasze psy? Psu pozwalamy na wszystko, a dziecku już nie? Zarówno nasze prawdziwe dzieci, jak i te „psie” – wymagają postawienia granic. To właśnie granice, mają wpływ – w jednym i drugim przypadku – na ich poczucie bezpieczeństwa. Nasza postawą kształtujemy psa i tylko od nas będzie zależało, jaki będzie nasz "Apek".

Wszystko, o czym pisałam wyżej, zaowocuje w pracy. Dodatkowo – rasa ta wręcz zaraża swoją pogodnością i radością życia. Nasze „jajko bez skorupki”, posiada jeszcze jedną, bardzo fajną cechę - mało spotykaną u innych ras - jako dorosły pies o dużej wrażliwości, nie przeżywa błędów przewodnika i nie bierze do siebie nieswojej winy.

Temperament Appenzellera nie pozawala się z nim nudzić. By cieszyć się urokami tej cudownej rasy należy zainwestować dużo pracy, spokoju, wytrwałości i konsekwencji. Appenzellery - wbrew pozorom - wyrastają na bardzo silne i sprawne fizycznie psy. Kolor, gabaryt, uśmiech na pysku to wyśmienity kamuflaż rasy, lecz także doskonały powód do zakochania się w rasie na zabój 😉.

Cofnij